Francuska brioche w mięsnej odsłonie

Kochamy ciasta drożdżowe!

Czy to jako bułkę – drożdżówkę z owocami, czy też ciasto z kruszonką – zawsze kojarzy nam się z domem, latem ….. czymś bardzo przyjemnym.

Francuzi doszli do perfekcji w robieniu brioche czyli właśnie ciasta drożdżowego. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę  fakt, że historia brioche sięga XV wieku. Przez wiele lat przepis na to ciasto był zmieniany i udoskonalany, zawsze jednak wyjątkowo traktowany. W pewnym momencie we francuskich kościołach, częstowano wiernych kawałkiem brioche – jako symbolem ciała Chrystusa.

Prawdziwa brioche to ciasto w różnych formach, trochę słodkie, a jednocześnie trochę jak chleb.
Dzięki temu smakuje wyśmienicie z różnym dodatkami.

W naszym menu, brioche zajmuje wyjątkowe miejsce :).
Od dawna podajemy ją na kilka sposobów. Teraz przyszedł czas na brioche w mięsnej odsłonie :).

Tak samo jak potrzeba czasu aby zrobić dobre ciasto drożdżowe, tak samo potrzeba czasu, by przygotować dobrą polędwicę wołową.
Dlatego postanowiliśmy połączyć oba te składniki.

Tym razem podajemy brioche w postaci bułki, którą wypełniamy wolno gotowaną polędwicą wołową.

Przepis na wolno gotowaną polędwicę wołową:

1 kg polędwicy wołowe
0,5 litra wywaru wołowego
2 listki laurowe
Gałązka świeżego tymianku
Gałązka świeżego rozmarynu
2 ząbki czosnku
2,5 łyżki sosu Worcestershire
200 ml sosu sojowego
Sól
pieprz
olej do smażenia
Mięso posypać solą i pieprzem z każdej strony. Obsmażyć na rozgrzanym oleju po ok 3 min na każdej ze
stron. Uważać , żeby nie przypalić !
Przełożyć do wolnowaru.
Dodać pozostałe składniki.
Nastawić, na 8 godzin w pozycji low.

 

Dzięki temu, że mięso przygotowujemy  w wolnowarze, w temperaturze ok 80°C, nie traci ono swoich składników odżywczych, jest bardzo aromatyczne i rozpływające się w ustach.

Idealnie łączy się z delikatną bułeczką :).

Naszą brioche podajemy z francuską konfiturą z czerwonej cebuli. Zapiekamy ją z wołowiną, oraz serem Cheddar przez 2 minuty w piecu – tak aby ser się rozpuścił.
Zjadamy jeszcze gorącą, najlepiej z dodatkiem sosu z wołowiny i zielonej sałaty :).

 

Bon appétit !!

Comments are closed.